Szanowny Panie Redaktorze!

Rozrywki świąteczne dla osłabionych umysłowo

Wojna, ten dziejowy kataklizm, niejednego z nas nadszarpnęła mentalnie. Według statystyki prof. Bączyńskiego co najmniej u 2 000 000 ludzi mózg, ten bezcenny aparat, funkcjonuje nie tak, jak by powinien. A jednocześnie, Panie Redaktorze, zauważyłem, że odpowiedzialni kierownicy działów szarad i różnych łamigłówek tak układają te rzeczy, że tego nikt nie może rozwiązać, chyba że jest jednostką wybitną, na miarę, że się tak wyrażę, Annasza. Więc pytam: czemu tak się dzieje? Skąd ten sadyzm? To znęcanie się nad nie zawsze genialnymi umysłowościami Czytelników? Toteż — zanim czynniki kompetentne zajmą się tą skomplikowaną sprawą — pozwoliłem sobie, proszę Pana Redaktora, ułożyć pewną ilość zagadek dostępnych dla każdego. Jakże bo miło będzie niejednemu ojcu rodziny, cierpiącemu na ischias, neuralgię, apopleksję i schizofrenię, rozwiązać z błyskawiczną łatwością parę takich moich zagadek! Ta błyskawiczna łatwość powróci wspomnianemu ojcu wiarę we własne siły, natchnie go otuchą oraz wzbudzi podziw otoczenia, które, jak wiadomo, nie zawsze ustosunkowuje się w sposób właściwy do ludzi osłabionych umysłowo.

Oto moje zagadki na święta:

Ma cztery nóżki, ogonek i mówi hau-hau?

Kto odkrył Amerykę i po co?

Stoi w stajni, uchem strzyże? (Odpowiedź: fryzjer).

Jakiej części ciała używamy do siedzenia w poczekalni dentysty?

Kto jest autorem arcydzieła „Góralu, czy ci nie żal Odchodzić od stron ojczystych. Świerkowych lasów i hal, I tych potoków srebrzystych?”

Kto miał w XVI wieku największe uszy?

Na co umarł Adam Mickiewicz?

Do czego służy głowa?

Bardzo duża widownia. Bardzo dużo krzeseł. Bardzo estetyczna scena. Wszystko bardzo estetyczne. Kandelabry i żyrandole. Żyrandole i kandelabry. Perfumy. Fumy. Atmosfera najwyższego wtajemniczenia. Stratosfera najwyższego intelektualnego napięcia. Na pustej widowni siedzi samotny facet i ziewa. Na scenie stoi kilkunastu facetów, którzy się męczą. Co to jest?
(Odpowiedź: Wieczór autorski poetów z „Klubu Pikwika”.)

Wesołych świąt

Karakuliambro, 1947