TEATRZYK „ZIELONA GĘŚ”



ma zaszczyt przedstawić

„Koncert Armii Zbawienia”


Występują:

BISKUP BURKĘ — bęben
MISS PETIT POOH — skrzypce
JOHNNY BROWN, b. alkoholik — trąbka
TŁUM ZWICHNIĘTYCH MORALNIE
oraz DESZCZ

Scena: Boston, USA, ulica 7-a.


BISKUP BURKĘ, MISS PETIT POOH i JOHNNY BROWN:
(waląc w bęben, rzępoląc na skrzypcach i trąbiąc)
Swięty-święty-Hallelujah!


TŁUM ZWICHNIĘTYCH MORALNIE:
(nieznacznie odradza się moralnie)


DESZCZ:
(zaczyna kropić)


BISKUP BURKE:
(waląc w bęben)
Psiakrew. Bracia. Zbliża się koniec świata. Ryba Gobi wyjdzie z głębi wód i pożre Instytut Rockefellera i Konferencję Pokojową. Tudzież pożre całkowicie ta ryba wynalazców bomby atomowej i wynalazców maszynki do kręcenia mięsa. Jarosze wtedy staną po prawej, mięsożercy po lewej, a pośrodku ja. Kupujcie moją broszurę „Jak zostałem jaroszem”.


MISS PETIT POOH:
(na skrzypcach)
Swięty-święty-Hallelujah.


BISKUP BURKE:
Wraz z kolorowym portretem ryby Gobi tylko cztery dolary. Cztery dolary. Cztery dolary. Cztery dolary. Cztery dolary.


JOHNNY BROWN:
(trąbka)
Swięty-święty-Hallelujah
Swięty-święty-Hallelujah.


BISKUP BURKE:
Dziękuję. Cztery dolary. Święty — dziękuję — Hallelujah!


TŁUM ZWICHNIĘTYCH MORALNIE:
(odradza się całkowicie)


DESZCZ:
(leje jak z cebra)


JOHNNY BROWN:
(wylewa co chwila wodę z trąbki i wpatruje się z utęsknieniem ni szyld baru „Pod Wesołą Sową”)


MISS PETIT POOH:
(wylewa przez. pomyłkę do skrzypiec wodę z bucika nr 41)
Sakramencka ulewa. Wszystkie chmury się obrywają. Boston przemienia się w akwarium. Ja pluszczę, ty pluszczesz, on, ona, ono pluszcze. My pluszczemy, wy pluszczecie, oni, one pluszczą.


BISKUP BURKE:
(przez deskę i ciemności, przestając walić w bęben)
Niech to jasna cholera! No, panowie, jeszcze jedno „święty-święty” i idziemy do domu.


K U R T Y N A

1946