TEATRZYK „ZIELONA GĘŚ”



ma zaszczyt przedstawić

„Śmierć w kawiarni”



GOŚĆ:
Jaką macie kawę?


KELNERKA:
Jest zwyczajna, następnie szatan, czyli podwójnie wzmocniona, oraz lucyfer, czyli poczwórnie wzmocniona. Jaką kawą można panu służyć, panie dyrektorze?


GOŚĆ:
(z determinacją)
Lucyfer.
wypija lucyfera i natychmiast umiera
(Komentarz psychologiczny. Serce, które ukochało tyle, serce wcielone, można powiedzieć: serce serc, cor cordium itp. nie wytrzymało, jak widać, porcji kawy poczwórnie wzmocnionej, czyli lucyfera, i nawaliło w kawiarni)


KELNERKA:
(patrząc w osłupieniu na zwłoki; do Portiera)
Pan będzie łaskaw dorobić jak zwykle ucho.


PORTIER:
Dorabia ucho i energicznym ruchem uchwytując za ucho, przenosi Gościa do wieczności.


K U R T Y N A

1948, pierwodruk: «Przekrój» 1948, nr 165