TERESA WILKOŃ []


Motywy światła i muzyki w poezji

Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego



MUZYKA


1.

Motywy i wyrażenia dotyczące muzyki są w poezji Gałczyńskiego jeszcze częstsze niż motywy światła. Wystarczy wyraźnie prześledzić słowną fakturę Balu u Salomona. Świat wyobrażeń, skojarzeń i doznań, które wiążą się z motywem m uzycznym, w poezji Gałczyńskiego, to najbliższy mu świat i coś w rodzaju ciągle odnawianego znaku jego poezji, znaku, który pozwala od razu ją rozpoznać. Pisała o tym M. Wyka, wskazując, iż „poeta poszukując poetyckich środkow wyrazu zwróci się w stronę muzyki”. Pisze bardzo trafnie E. Leśniak, iż „»nawet cisza« jest jedynie muzyczną puzą, zawieszeniem dźwięku, nie ma innej ciszy u Gałczyńskiego”.

W kręgu pola semantycznego pojęcia „muzyka” występują następujaće bloki semantyczne: 1) nazwy utworów i ich części, 2) nazwy tonów, dźwięków, głosów, 3) nazwy wykonawców czynności (muzyków i muzykantów), 4) nazwy instrumentów i ich części, 5) rodzaje muzyki (poważna, lekka).

Nasycenie tekstu określonym rodzajem słownictwa i frazeologii muzycznej zależy u Gałczyńskiego od tematyki i gatunku tekstu. Jeśli będzie to poemat taki, jak Bal u Salomona, nastąpi szczególne nagromadzenie wyrazów związanych z działaniem orkiestry oraz tańcami muzycznymi, natomiast w przypadku utworów takich jak Zaczarowana dorożka — zbudowanych na zasadzie podobieństwa do symfonii lub koncertu fortepianowego czy skrzypcowego — wystąpią nazwy części tych form muzycznych, jakimi są koncert lub symfonia itp.

Bardzo częstym motywem muzycznym u Gałczyńskiego jest taniec. Nie musi on być związany z (jak w przypadku Balu u Salomona) z tematyką utworu, motywy taneczne wkomponowuje poeta w opisy związane z naturą, jak to ma miejsce, np. w Dzikim winie.


Tańczy noc, rozśpiewała się
po pagórkach, po kotlinach,
tańczy noc, roztańczyła się
w wieńcu z dzikiego wina.

Klaszcze Wisła, wszystkie fale klaszczą,
a nad Wisłą klaszcze wiklina,
klaszcze niebo wysoko, noc tańczy
w wieńcu z dzikiego wina.

albo:

jest cisza jakby Szopen przed chwilą zamilkł,
lecz niech struna się przypomni srebrna jak te koleiny
zapląsają chmury z sosnami, z pagórkami,
dzikie wino pocznie szeptać z dzikim winem;
no i juz masz polonez (…)

Motywy taneczno-muzyczne występują już w Kronice Olsztyńskiej, gdzie pojawiają się często wyrazy takie jak: pląs, bal, przygrywać, śpiewać… Taniec łączy elementy muzyczno-wokalne z ikonicznymi, był więc dla poety takiego jak Gałczyński, szczególnie sposobnym motywem. W grę też wchodził czynnik rytmu, niezwykle ważny w instrumentarium, jaki tworzył wiersz Gałczyńskiego. Cytowany fragment z Dzikiego wina, gdzie mowa jest o polonezie, ma rytm niezwykle sopwolniony, dostosowany do form tego tańca… Ale niezwykle często motywy taneczno-muzyczne w poezji Gałczyńskiego trzeba wiązać z szeroko rozumianą ludycznością jego poezji. A. Kulawik pisał, że

szczególnymi względami cieszy się u Gałczyńskiego motyw zabawy, tańca, balu i karnawąlu, defilady, mityngu, a więc wszystkiego rodzaju zgromadzeń o charakterze zabawowoym (ludycznym), bo nawet defilada i mityng taki właśnie u niego posiadają charakter.

Gałczyński, co było rzeczą oryginalną, karnawał umiejscawiał w naturze, wybierając zazwyczaj nocną porę,

gdyż wtedy na tle czerni lepiej błyszczą srebrzyste i złociste świecidełka i lepiej odbiera się muzykę.

Był to chwyt antropomorfizujący, ale jednak dość daleki od tego, jaki występuje na przykład w Melodii mgieł nocnych Tetmajera. Poetyka Dzikiego wina czy Kroniki olsztyńskiej wiele zawdzięcza wybraźni nadrealistycznej i surrealistycznej, por. np. fragmenty Kroniki…

Na łbach końskich przysiadły sowy.
Bicz się chwieje. Wstążki kolorowe.
Uprząż kurant wydzwania.

albo:

Ech, uderzą siarczyste smyki!
Będą tańczyń jelenie i dziki
W leśnych salach do samego świtania.

Spod nadrealistycznego pióra wyszły też różne poetyckie nominacje — definicje typu: jezioro to gitara, sitowie — to magiczne struny, które poeta stroi światłami, a także i obrazy poetyckie:

Masters if Revels wpadł n a pomysł plagiacki:
kazał złotem przesypać posadzki
i wiśniami przystroić zwierciadła,
potem chłopcom kazał tańczyć bezruchami
na tym złocie, między zwierciadłami.
I tańczyli jak zwierciadła, jak widziadła
owi chłopcy, nieśmiertelne kolana.
Muzyka wisiała nad tańcem lekko kolorowana.

W poezji Gałczyńskiego jest często tak, że z elementu obrazowego wyłania się muzyczny motyw, lub na odwrót: — muzyka wywzwala skojarzenia wizualne i nasyca je blaskiem. Tym, co najczęściej wyzwala owe synestezyjne chwyty jest intensywnie świecący obiekt. Może to być księżyc, ale może też być błyszcząca złotem posadzka i blask zwierciadeł. Te dwa przedmioty odbijające światło często pojawiają się w Balu u Salomona.

Bardzo często wątek lub bodaj akcent muzyczny wyłania się, gdy przedmiotem opisu staje się niebo.

A oto sposób, w jaki Gałczyński mówi o niebie w pełni księżyca:

a oto pełnia leci rozświetlona,
fruwająca, świecąca filharmonia.
(Księżyc)

Połączenie wysoce oryginalne: porównanie nieba do filharmonii, porównanie, które wychodzi od asocjacji już wcześniej istniejącej u Gaćzyńskiego, gdy kojarzy spadające gwiazdy z nutami. Przypomnijmy, że kosmos, sfery niebieskie wypełnia harmonia, ta, która jest w muzyce. To ona symbolizuje sfery niebiańskie. Jesteśmy więc jakby w świecie, który liryce poety nadaje inny wymiar, wymiar świata niezmierzonego, tajemniczego, misteryjnego. Bo misteryjny jest ów pęd księżyca i zapisanie gwiezdnych zjawisk w rytm i taniec wszechświata, który też jest tańcem poezji:

(…)co mu łyżką
wystarczy stuknąć, a już wszystko tańcuje, niebo się otwiera,
niebo niebieskich pełne piór
(…)
(Spotkanie z matką)

Na rolę motywów tańca, zabawy zwracał uwagę A. Kulawik. Wszystko to się potwierdza w wielu obrazach Gałczyńskiego: taniec jest czynnikiem, który splata motywy muzyczne z motywami światła.

Odnoszenie muzyki do nieba w czas pełni lub nieba rozgwieżdżonych ciał niebieskich to motyw częsty u Gałczyńskiego, występujący w różnych wierszach. Czy wolno w tym upatrywać nawiązań do mitologii i pitagorejskiej filozofii, jak czyni to E. Leśniak? Chyba tak. Wiele jest w poezji sygnałów świadczących o tych powiązaniach. Jak choćby w wierszu Wielkanoc Jana Sebastiana Bacha, w którym bohater liryczny utworu mówi, iż widzi:

rzecz niezwykłą, zawrotną, szaloną nadmiarem:
WIOSENNE GWIAŹDZISTE NIEBO