Chcieliście Polski, no to ją macie!

Witamy na stronie Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego

Rusza od dawna oczekiwana strona Konstantego Ildefonsa Gał­czyń­skie­go! Niestety, nie w pełnym jeszcze wymiarze, pew­ne jej funkcje jeszcze nie działają. Nie gotowe są fo­rum i księga gości. Sukcesywnie będę dodawał kolejne elementy.

Będziemy wdzięczni, jeśli Państwo zechcą przysłać nam swoje uwagi. Prosimy jednocześnie o nadsyłanie materiałów, prac nau­kowych, artykułów publikowanych w specjalistycznych czaso­pismach itp. Umieścimy je na stronie.

Mikołaj Gałczyński, 11.03.2008
Ostatnie aktualizacje

03.06.08 — [Natalia] Galeria okładek i ilustracji
06.06.08 — [Galeria] Zdjęcia obozu w Mühlbergu
22.06.08 — [Ciekawostki] K.I.G. w konkursie poetyckim!
24.08.08 — [Ciekawostki] Gałczyński na YouTube
31.08.08 — [Galeria] Plakaty ilustracje teatralne
20.06.09 — [Notatnik] Skany fragm. rękopisu Notatnika
13.07.09 — [Prace] Glosy do egzystencjalizmu Gałczyńskiego
30.01.10 — [Galeria] Nieznane zdjęcie Gałczyńskich w Berlinie, lata 30-te.
18.02.10 — [Tłumaczenia] Początek działu Wydania zagraniczne.
22.02.10 — [Teatr] Spektakl Orfeusz w piekle w Teatrze „Groteska”.

Co na stronie?

23 stycznia w domu przy ulicy Mazowieckiej 11 przychodzi na świat pierworodny syn Konstantego Gałczyńskiego i Wandy Ce­cylii z Ło­pu­szyń­skich. Otrzy­mu­je imiona Konstanty Ildefons.

Życie . . .

Galeria zdjęć K.I. Gałczyńskiego i Natalii. Także karykatury, okładki i rękopisy. Skany bibliofilskiego wydania „Wita Stwosza” z 1957 r.

Galeria . . .

Gałczyński mówi swojej wiersze. Odtworzone zapisy z nagrań ar­chi­wal­nych, cudem niemal zachowanych.

Posłuchaj . . .

„Zawsze w żywej pamięci zachowuję Kraków z pier­wszych lat po wojnie. Bo to było wówczas miasto rze­czy­wiś­cie niez­wyk­łe, zresz­tą czasy były niezwykłe, jakby świat tworząc «arkę przy­mie­rza» z daw­niej­szych także w jakimś głębszym sensie powstał na no­we, no­wy wyłonił się z wojennej otchłani.”

„Nocny Kraków” . . .

Jest głęboko prawdziwym stwierdzenie, iż Gał­czyń­ski okazał się równie potrzebny Mazurom jak one jemu… Tak rozpoczynał się najbardziej znaczący w życiu Gałczyńskiego rozdział, czas jego pełni.

„Wieczne lato świeci w moim państwie” . . .

„W jego wierszach galopują chmary nonsensów; uczucia, które w nich żyją, są jednak proste. Prosta miłość do żony pro­mie­niu­je z me­an­drów fantastycznych opisów; prosty rachunek dla bo­ha­te­ra o po­gar­da dla kombinatorów prześ­wi­tu­ją przez mgły Kolczyków Izoldy; prosta miłość ojczyzny przenika wiersze wojenne. Źródło poezji Gał­czyń­skie­go bije w sercu poety.” [Jan Błoński]

Powiedzieli o Gałczyńskim . . .

Materiały z międzynarodowej konferencji naukowej „Życie i Dzieło K. I. Gałczyńskiego”, Kraków 3-5 grudnia 2003 r.
„Narodziny «szarlatana»”, „Glosy do egzystencjalizmu Gałczyńskiego” i inne prace o K.I. Gałczyńskim.
Mam na­dzie­ję, że będzie ich przybywać.

Prace o Gałczyńskim, konferencje naukowe . . .

Aktualności

2009 — Praca prof. Jolanty Żurawskiej Gał­czyń­ski i muzyka. Od struktury me­licz­nej poprzez libretta do kom­po­zy­tor­skiej ins­pi­rac­ji. Ukazuje m.in. nieznane dotąd oblicze Gałczyńskiego-librecisty.

05.2009 — Wydanie Notatnika nakładem wy­daw­nictw ASPRA-JR oraz BELLONA. W peł­nej wersji razem z rękopisami.

26.08.2008 — 100-na rocznica urodzin Na­tal­ii Gałczyńskiej.

2007 — Gałczyński na płycie Van­ge­li­sa „Blade Runner Trilogy, 25 Anniversary”!

Więcej . . .
Wybaczcie mi ludzie, jeśli
w tych pieśniach dałem tak mało,
że nie takie niosę pieśni,
jakie nieść by należało;

że tyle tu tych piękności,
ptaków, różnych pobrzękadeł,
złocistości, srebrzystości,
księżyców, Bachów i świateł.

Cóż, kocham światło. Promieniem,
jak umiem, wiersze obdzielam.
O, gdybym mógł, tobym zmienił
cały świat w jeden kandelabr.

Myślę, że po to są wiersze,
ich ruch ku sercu człowieka,
by szerzej szła, coraz szerzej
przez kontynenty jutrzenka (…)

Jesteśmy w pół drogi. Droga
pędzi z nami bez wytchnienia.
Chciałbym i mój ślad na drogach
ocalić od zapomnienia.
„Liryka, liryka …” . . .
ZIELONA GĘŚ:
Góralu, czy ci nie żal
Odchodzić od stron ojczystych?

GÓRAL:
Szalenie.
(nie odchodzi i zostaje)
Najmniejszy Teatr Świata . . .

Polka surrealistyczna

Leży. Na kołdrze nie rozcięty tom ele­gancko nie­jas­nych wierszy Delamer­dre'a, pod koł­drą na­to­miast duży wie­przowy kotlet. Pod po­dusz­ką ot­war­ty duży słoik z musz­tar­dą. Jed­no z po­wie­dzeń: „W całym Pa­ry­żu nie moż­na dos­tać takich szpilek do włosów, jakie o­bec­nie pro­du­ku­je­my w Wałbrzyyyyy­chu”.

„Szanowny Panie Redaktorze!” . . .

Natalia, latarnia za­cza­ro­wa­nej dorożki, gruzińska ma­don­na i muza poety, bez której nie można sobie wy­obra­zić poezji Gał­czyń­skie­go.

Srebrna Natalia . . .

Drogi Pawełku, … Całuję Ciebie mój mały księżycu we wszystkie promienie.

Kot

Listy . . .

Notatnik z Al­ten­gra­bow.
Z jego lektury wyłania się nieznane ob­li­cze poety.

„… księżyc wyłącznie wojenny” . . .